Witam wszystkich zawodników i sympatyków tenisa stołowego w jubileuszowym 60. sezonie LLTSA.
Część mnie już zna z wcześniejszych lat czy z długich tekstów tutaj - nazywam się Piotr Bocian i od tego sezonu jestem zawodnikiem II-ligowej drużyny - Jawidz I FINO oraz od tego sezonu członkiem zarządu. W LLTSA jest to mój piąty sezon.
Przechodząc do konkretów... W tym sezonie do boju stanęło aż 72 drużyny, czyli o trzy więcej niż w ubiegłym, co jest kolejnym rekordem, a prezes Robert boi się co będzie dalej i jak my to organizacyjnie udźwigniemy w kolejnych latach. Choć jest to chyba pozytywny ból głowy, który cieszy.
Życzę dla was wszystkich zdrówka, wytrwałości w nadchodzącym sezonie, radości z gry, a nie nerwów, no i miłego (mam nadzieję) czytania moich tekstów, jak i innych chętnych napisać swoją relację z danej kolejki ligowej.
Pewnie nie wszyscy przeczytają całość, bo mnie znowu poniesie wena... ale krótkiego przywitania nie obiecuję.
W imieniu zarządu dziękujemy za sumienne wpłaty.
Zapraszamy również do obserwowania naszej nowej strony na Facebooku
Przejdźmy zatem do relacji...
V liga
Tutaj występuje 24 drużyny podzielone na dwie grupy: X, Y - po 12 drużyn w każdej.
Z każdej grupy wyjdzie po 6 drużyn, które mierzyć się będą o awans, a pozostałe to będzie grupa "radosna". Grupa awansowa utworzy w przyszłym sezonie V ligę, reszta zapewne mierzyć będzie się w VI, która ma powstać przy tak dużym zainteresowaniu ligą w przyszłym sezonie.
Patrząc na personalia, zauważyłem kilka znajomych nazwisk, zawodników z którymi niegdyś się mierzyłem. Są to między innymi Krzysiek Witecki, Piotrek Pierzyniak, Romek Chawryło, Robert Bielecki.
Ze znanych mi nazwisk nie sposób pominąć Filipa Grajewskiego i Marka Zięby z Safeko, Ewy Bocian z Heksy, Bartka Włoszka i Damiana Kwiatka z Topspinu, czy Darka Krawczyka z Optimy VI - naszego byłego admina strony.
W żadnym meczu pierwszej kolejki V ligi nie padł remis, drużyny nie szły na kompromis.
W grupie X zwycięstwa odniosły: Heksa Niedrzwica Duża III, J.T.K.A.P, Niezamocni, Luwaki, Przewierty Sterowane Kraśnik i Safeko.
W grupie Y zwycięstwa odniosły: Heksa - Czaban Band, Samson, LUKS Jawor Janów Lubelski, Topspin Nieśmiertelni, Jawidz II Młodzi i Zembo63.
Pierwsze koty za płoty, brawo dla wygranych, głowa do góry dla pokonanych, to dopiero początek tej przygody.
IV liga
Tutaj zostało 12 drużyn, jak w pozostałych trzech ligach wyżej. Jednak podobnie jak ligę niżej - remisów nie było.
Na start rozgrywek Bitstream 8:2 pokonał PIK II Łęczna, gdzie aż pięć pojedynków kończyło się w piątym secie, a PIK wygrał tylko jednego tiebreak'a. Coś czuję, że wynik nie do końca odzwierciedla przebieg gry, choć po zaciętym początku poszło już chyba z górki.
Jedynka Piotrka Nizioła uległa 4:6 ekipie Pro Amator Team, w której debiut zaliczył Piotrek Krzak. Z pewnością jest to zawodnik, który pomoże drużynie i sądzę, że będzie to czołowy zawodnik tej ligi.
Ludwiniak Rysia Białka - mojego wykładowcy ze studiów, pokonał 7:3 Eko-Geo. Komplet punktów dla Ludwiniaka zdobyli Darek Chodon i Marcin Krzeszowski. Trzymam kciuki za kolejne sukcesy.
UKS Ruch Lublin 7:3 pokonuje Uniwersytet Medyczny II. O ile zwycięstwo drużyny Pawła Janowskiego mnie nie dziwi, to zwycięstwo Artura Łazorczyka - członka komisji rewizyjnej naszej ligi nad Oleksandrem Hribovem, który w poprzednim sezonie wygrał 40 na 42 pojedynki to już niespodzianka, brawo Artur!
ProGres 6:4 pokonał KTS Optimę III. Zmiany kadrowe w ProGresie - odeszło dwóch czołowych zawodników, których zastąpił Wojtek Zalewski, nie przeszkodziło to jednak w zwycięstwie.
Szybcy i Wściekli osłabieni odejściem lidera - Damiana Jedlińskiego, nie dali wyrwać sobie zwycięstwa i 6:4 pokonują Agro-Max.
III liga
Wchodzimy poziom wyżej i tu mamy pierwszy remis.
Czaban Adventure Band pokonał 6:4 KTS Optimę IV. W ostatniej serii gier do gry weszli kierownicy drużyn, lecz obaj musieli uznać wyższość rywali.
PIK Łęczna Norbiego Mazurkiewicza rozbiło 9:1 Pogotowie KoktajLOVE Andrzeja Napiórkowskiego, a w bezpośrednim pojedynku górą również Norbi. Honorowy punkt dla pokonanych zdobywa najmłodszy w ekipie - Dawid Adamiak.
Poker Team rozdawał karty w meczu z GoldenFive Puławy, zwyciężając 7:3. Co ciekawe osiem pojedynków kończyło się po 3:0 w jedną lub drugą stronę. Gdyby dwa pozostałe które kończyły się w piątym secie padły łupem puławian mielibyśmy remis. Debiut w lidze i ekipie z Puław zanotował Zbyszek Kuźmiak - kawał zawodnika i super facet. Ekipa z Puław to chyba najliczniejsza drużyna w lidze - aż 10 zawodników, czyli dwie piątki.
Spin Masters Squad 6:4 ogrywa Property Lab, tu też tak samo było w pojedynku kierowników, gdzie Romek Kupczyk pokonał Michała Lewandowskiego. A w meczu nie było zawodnika, który nie odniósłby jakiejś porażki.
W meczu ASKO II z Podkręconymi padł remis 5:5. ASKO lidera Roberta Kalitę zamieniło na Grzegorza Gaborskiego, który zdobywa komplet punktów wraz z deblem, co mocno pomogło w końcowym remisie drużyny, ważne półtora punktu dorzucił Zbyszek Kuć. ASKO się zapewne cieszy z punktu, Podkręceni raczej nie pocieszeni.
Zarembiacy 7:3 odprawili Heksę Niedrzwica Duża II i nie ma tu raczej niespodzianki, gdyż ekipa Zarembiaków w poprzednim sezonie zajęła miejsce tuż za podium. Dla Heksy wszyscy zgodnie po jednym punkcie.
II liga
Jak to mówią, w najbardziej spokojnej i wyrównanej lidze LLTSA teraz już nie tak spokojnie... Poziom też znacznie wyższy moim zdaniem, ale cóż, będzie trzeba walczyć w lidze, gdzie występuje niemal połowa zarządu.
Na start sezonu PGE 4:6 uległo Victorii Parczew. Transferem PGE stał się prezes Robert Grabczak, który zastąpił Waldka Zimę, a ten z kolei zasilił ASKO III w I lidze. Z relacji prezesa wynika, że emocji nie brakowało w tym pojedynku. Victoria prowadziła 3:0, po czym cztery pojedynki wygrywa PGE, jednak ostatnie słowo należało do Victorii.
Ekipa wiceprezesa Łukasza Borzęckiego - CGM bez wahania 9:1 odprawiło z kwitkiem Świdniczankę. Wzmocnienie CGM-u Czarkiem Ćwikłą wskazywać może na jedno - aspiracje na awans do pierwszej ligi, po 4. miejscu w ubiegłym sezonie. Predyspozycje ku temu są.
W takim samym stosunku, czyli 9:1 Geodeta pokonał rodzinę Grabowskich - drużynę Szafiru. Ekipę Szafiru opuścił Darek Lewczuk, a transferem Last Minute był Bogdan Grzybek, który przeniósł się z ekipy Ściegiennego. Honorowy punkt dla Szafiru zdobywa Kuba Grabowski, pokonując Pawła Wójtowicza.
MTM 8:2 pokonuje Skup Złomu Drwal. Do ekipy zwycięzców po sezonie przerwy wróciła Lena Romanowska, która odnosi komplet zwycięstw, tracąc zaledwie seta. Po punkcie dla pokonanych wyrwali Michał Jasiński i Kuba Drwal.
Heksa Niedrzwica Duża I przez wielu stawiana do awansu i mistrzostwa w lidze remisuje z silną ekipą ARGO, którą zasilił Damian Jedliński i już dorzucił komplet zwycięstw indywidualnych wraz z deblem. Heksa na papierze ma największą siłę rażenia w tej lidze, ciekawe kiedy do boju ruszą "grube działa"...
W meczu spadkowicza z beniaminkiem ligi, czyli Czarnych Koni i Jawidz I FINO pada remis 5:5. Ekipa Czarnych Koni wzmocniła się Darkiem Leśko z CGM-u, a do Jawidza dołączyłem ja, opuszczając ekipę Edbaru. Przyznam, że bałem się debiutu w II lidze i presji jaka na mnie spadła po zejściu ligę niżej, lecz chyba dźwignąłem ten ciężar, bo w debiucie udało się zdobyć 3,5 pkt, do których 1,5 pkt dorzuca ksiądz Kryszczuk i mamy remis, choć była szansa na zwycięstwo, gdyż Marek Taczalski prowadził 10:8 w tie breaku z Arturem Cękalskim. Zagraliśmy jednak bez lidera z ubiegłego sezonu - Wiktora Kozioła.
I liga
No i doszliśmy do najwyższego poziomu rozgrywkowego w LLTSA.
Odmłodzony i wzmocniony Węglin pokonuje 7:3 Adv Instal I. Ekipę Węglina zasilił Ivan Baranov i Jan Plis. Ekipa Przemka Szajdy wystąpiła w dwuosobowym składzie, więc ciężko było o korzystny rezultat. Ciekawie byłoby gdyby w meczu wystąpił Marcin Reszka.
Drużyna mistrzów, MEGA Zdrowie, 9:1 pokonało beniaminka - Uniwersytet Medyczny. Nie ma tu niespodzianki, a w pierwszej lidze nie ma lekko. Honorowy punkt dla "medyków" zdobywa Adrian Kasprzyk pokonując Michała Chodorowskiego.
ASKO I Roberto Music Team zwyciężyło 8:2 z międzynarodową ekipą Huberta Kępy - KTS Optima I, którą opuścił wcześniej wspomniany Ivan Baranov. Po sezonie z kompletem zwycięstw Optimy w II lidze nadszedł nowy sezon i zderzenie z I ligą, która jak widać jest mocna.
Drużyna wicemistrzów - Edbar wygrała 7:3 w meczu z beniaminkiem - ASKO III. Komplet zwycięstw Kamila Gołębiowskiego i Przemka Przesmyckiego dla Ebaru, natomiast Asko uwzięło się na Piotrka Kurę i tak zdobyli zgodnie po punkcie.
Delta Team udała się do Sadurek, gdzie zwyciężają 9:1 z dwuosobowym składem mojej byłej drużyny. Zabrakło trzeciego, lecz raczej nie wiele by to zmieniło. Deltę wzmocnił wspomniany Robert Kalita. Sadurki będą walczyć o powrót do drużyny Jakuba Hyza, lecz na tym przykładzie przypominam, że zawodnik zgłoszony w lidze państwowej nie może już występować w rozgrywkach LLTSA.
Mecz GLKS Głusk ze Ściegiennym został przełożony. Pierwsza gwiazdka - przełożenie meczu na koncie Głuska. O przełożeniach meczów był komunikat na stracie sezonu.
No i jak zwykle się rozpisałem... Mam jednak nadzieję, że była to miła lektura.
Do zobaczenia przy tenisowym stole!
Ze sportowym pozdrowieniem,
Piotr Bocian